sobota, 5 czerwca 2010

Skuteczność Bojowa cz. III

WIEŻYCZKA
Ładowniczy
także miał trudną pracę z uwagi na brak platformy wieży (obracającej się podłogi, która porusza się, gdy wieża wykonuje obrót). Ten problem był spotykany w wielu innych czołgach, na przykład amerykańskim M3 Stuart. Podłogę pod wieżą T-34 stanowiła amunicja składowana w małych metalowych skrzyniach, ukrytych pod gumową matą. Było tam dziewięć gotowych pocisków amunicji, upakowanych na stojakach z boku przedziału bojowego. Gdy te dziewięć początkowych pocisków zostało wystrzelonych podczas walki, załoga musiała wyciągać dodatkową amunicję ze skrzyni na podłodze, która przez to stawała się zaśmiecona przez otwarte skrzynie i matowanie. To rozpraszało załogę i zmniejszało jej wydajność.

CZYNNIKI INNE
Innymi kluczowymi czynnikami, osłabiającymi siłę uderzenia T-34 na polu walki były: niewyszkolone dowództwo,
nieopracowana taktyka walki pancernej oraz
pospieszne wyszkolenie załóg.
Było to konsekwencją czystek komunistycznych wśród zespołu sowieckich oficerów, w późnych latach 30. XX w.
Stracenie oficerów,
podoficerów i
wyszkolonego personelu przyczyniło się do katastrofalnych klęsk Armii Czerwonej w 1941.
Wiele załóg przystępowało do boju tylko z podstawowym wyszkoleniem wojskowym oraz przebytym 72-godzinnym przeszkoleniem.
Problemy te nawarstwiały się przez nieergonomiczną konstrukcję T-34 i
brak radiostacji
we wczesnej fazie wojny, co praktycznie uniemożliwiało koordynację jednostek pancernych podczas walki.
Niemieccy czołgiści odkryli, że sowieckie siły pancerne atakowały w sztywnych formacjach i zyskiwali małą przewagę w terenie.
W latach 1943–1944 znacząco zmniejszono problemy w wyszkoleniu sowieckich załóg, aczkolwiek Niemcy do końca wojny dysponowali lepiej wyszkolonymi czołgistami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz